strona główna

Strona główna  •   FAQ  •   Linki  •   Chat  •   Download  •   Album  •   Kontakt  •   Zarejestruj się    

 
PomocPomoc  SZUKAJSZUKAJ  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Uszkodzenie wkładki przy właścicielu, a konsekwencje ??
Autor Wiadomość

niuniek_84
Praktykant


Dołączył: 07 Mar 2012
Posty: 74
Skąd: Toruń

Wysłany: 2013-01-31, 23:46   Uszkodzenie wkładki przy właścicielu, a konsekwencje ??

Witajcie,

Mam pytanko odnośnie przepisów i potencjalnych problemów w przypadku kiedy niszczymy wkładkę, kłódkę nawet w obecności właściciela i na jego prośbę.
Co może mi grozić w takim przypadku ??

Pytam, ponieważ co najmniej 3-4razy w miesiącu mam problemy z dostaniem się do urządzeń które naprawiam. Pechowe akcje mam najczęściej w weekend, albo w nocy na jakimś wygwizdowie w szczerym polu, albo wielkim biurowcu gdzie jest tylko ochrona.
Zegarek bije, a sprzęt musi zostać uruchomiony jak najszybciej.

Najczęstsze moje problemy to:

- uszkodzona wkładka, bo ktoś przy niej majstrował, bądź wcisnął zapałkę itp 25% przypadków
- zaginiony klucz, pomylone klucze, zmienione, bądź ktoś ma go w domu 30%
- mocne zanieczyszczenie wkładki 10%

Obecnie to sam właściciel prosi o pomoc, albo szybko ściąga ślusarza, jednak jak mam czekać nim za godzinę przyjedzie "Pan Zenek", to wolę samemu rozpierniczyć wkładkę.
Nawet w samochodzie zawsze mam kilka wkładek, kłódek i łańcuchów.

Póki co jeszcze nie miałem problemów, ale przecież ingerencja mechaniczna w zamek zalicza się do włamania, a klient zawsze może powiedzieć, że on o niczym nie wiedział.

Czy mogę w jakiś sposób zrobić sobie du**chron, by uniknąć zbędnych wyjaśnień ?
Czy wystarczy drobne pismo na zasadzie "Ja, Kowalski zlecam uszkodzenie zamka w celu wejścia do pomieszczenia X, by Nowak mógł napić się wody z tego pomieszczenia" ?


Pozdrawiam
_________________
... ciekawy świata ...
 
 

KWinto26
Żółtodziób


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 22 Cze 2007
Posty: 11

Wysłany: 2013-02-01, 12:33   

Kolego . Zawsze i wszędzie zaczynaj tego typu pracę od PISEMNEGO ZLECENIA :569:
Kto , co , gdzie , kiedy. I najważniejsze za ile ????. Nie czasu a pieniędzy .
 
 

No_Idea
VIP



Pomógł: 9 razy
Dołączył: 05 Lut 2006
Posty: 728
Skąd: West End

Wysłany: 2013-02-02, 13:41   

słuchaj... a kto powiedział że nie wolno Ci uszkodzić zamka? To tylko taka nasza duma aby otworzyć nie uszkadzając ale zlecenie nie jest na otworzenie zamka. Jak bierzesz pisemne zlecenie zawierające to co strony ustaliły to może Cie w t.. cmoknać bo ty masz otworzyć drzwi (TAKIE CZY INNE) nie niszcząc ich a zamki to sprawa 2 rzędna.
acha i jak masz jakiekolwiek podejrzenie to : klient ma wypisać zlecenie osobiście z zgodnie ze swoimi dokumentami -technicznie rzecz biorąc nie masz prawa go wylegitymować ale sprawdzasz czy napisał prawdę w zleceniu :), kasę bierz z góry, kasujesz zamek niech wstawi nowy- nie powie Ci później ze miałeś możliwość wejść do niego bez uszkodzenia i coś wynieść.
_________________
Murphy's Laws of Locksmithing

What ever the customer has told you to prepare for the service call will be wrong.
 
 
 

niuniek_84
Praktykant


Dołączył: 07 Mar 2012
Posty: 74
Skąd: Toruń

Wysłany: 2013-02-02, 15:44   

Właściwie wyszło to raczej z nadinterpretacji ogólnego bałaganu który czytam, bo co forum/post to inne stwierdzenia.

Ok, kumam. Dziękuję za wyjaśnienie.

Ogólnie to udostępnienie miejsca pracy leży po stronie klienta.
Mi godziny lecą nawet gdy leżę i pachnę, jednak jak klient otrzyma fakturę gdzie 3rh to czekanie za otwarciem i 1rh mojej pracy to zawsze będzie dym. Dlatego zawsze robimy wszystko, by dostać się do pomieszczenia.

Jednak mamy kraj, taki a nie inny ... spotykamy różne osoby, czasem i parapety - stąd moja wątpliwość.

Ok, to ja mimo wszystko zrobię sobie mały druk zlecenia otwarcia zamka z datą i podpisem.
Przynajmniej będę miał święty spokój.

Pozdrawiam
_________________
... ciekawy świata ...
 
 

No_Idea
VIP



Pomógł: 9 razy
Dołączył: 05 Lut 2006
Posty: 728
Skąd: West End

Wysłany: 2013-02-04, 17:11   

a ja nie mam takiego dymu nigdy:) każda np. instytucja typu komornik płaci coś co ja nazywam "gotowością" : rezerwacja czasu na daną akcję czyli nie przyjmuję na ten czas innych robót i jestem gotowy. Jakiś czas temu pojechałem siedziałem 7 godzin, zapłacili za gotowość + za każdą godzinę oczekiwania i jeszcze pizza była dla wszystkich którzy czekali bo nawet wózki od przeprowadzek stały w gotowości :)

apropo druków to takie gotowce ma kwinto26 cały bloczek samokopiujących druków ze 20 z
_________________
Murphy's Laws of Locksmithing

What ever the customer has told you to prepare for the service call will be wrong.
 
 
 

niuniek_84
Praktykant


Dołączył: 07 Mar 2012
Posty: 74
Skąd: Toruń

Wysłany: 2013-02-04, 18:46   

Hehe ... no Masz klawą pracę ... Przyjmujesz na pod skrzydła żółtodziobów ?? :p

Tak serio, to u mnie też mam gotowość, jednak jak dostaję znak-sygnał, muszę czym prędzej gnać w drugi kraniec kraju, często tylko by podnieść jeden bezpiecznik, albo wpiąć wtyczkę.

Jednak gdy czegoś nie zrobię od razu kończy się wielką draką, dlatego trzeba zrobić wszystko, by jak najszybciej załatwić temat sprawnie i bezboleśnie.

Pozdrawiam :)
_________________
... ciekawy świata ...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group Template created by szpak